niedziela, 23 stycznia 2011

Klara, moja nowa bohaterka...

Miejsce, w którym pracowała było o tyle szczególne, że już dawno zapomniane, podobnie jak ona. Sprzedawała książki, jak banalnie by to nie zabrzmiało. Antykwariat mieścił się w równie starej, jak jej asortyment kamienicy w centrum Poznania. Ona kochała to miejsce, bo było ono jedynym, w którym z bezimiennej, niewidzialnej 20-kilkuletniej dziewczyny stawała się kimś ważnym - kimś kto ma władzę nad miliardami słów spisanych w ubiegłych stuleciach, kimś kto nie musi się już siebie wstydzić... Z chwilą przejścia przez próg antykwariatu, stawała się panią Klarą, choć nie znosiła, gdy zwracano się do niej z przydomkiem "pani"...


Co wy na to? ;)

piątek, 21 stycznia 2011

adventure

Przeżywam przygodę - taką prawdziwą, szaloną, trochę niebezpieczną przygodę. I gdy o tym myślę szczerze się uśmiecham, bo daje mi to siłę i jakąś wewnętrzną chęć do tego, by podnieść głowę do góry. Sama ze sobą czuję się lepiej, chociaż wciąż duzo chcę w sobie zmienić. Ta przygoda, pomimo wszelkiego szaleństwa, daje mi spokój, ukojenie i przede wszystkim zrozumienie. Dobrze mi z tym... A najlepsze w tym wszystkim jest to, że obok są ludzie, którym na mnie zależy - którzy wiedzą,jak bardzo bolą mnie kłopoty zawodowe, jak dusze się formą i chcę, gdzieś uciec. bardzo bym chciała, aby oni byli zawsze...

sobota, 1 stycznia 2011

2011

Postanowienie na Nowy Rok brzmi: odwaga i siła. Reszta przyjdzie sama... Muszę w to wierzyć :) No i będę pisać, przyrzekam.