Miejsce, w którym pracowała było o tyle szczególne, że już dawno zapomniane, podobnie jak ona. Sprzedawała książki, jak banalnie by to nie zabrzmiało. Antykwariat mieścił się w równie starej, jak jej asortyment kamienicy w centrum Poznania. Ona kochała to miejsce, bo było ono jedynym, w którym z bezimiennej, niewidzialnej 20-kilkuletniej dziewczyny stawała się kimś ważnym - kimś kto ma władzę nad miliardami słów spisanych w ubiegłych stuleciach, kimś kto nie musi się już siebie wstydzić... Z chwilą przejścia przez próg antykwariatu, stawała się panią Klarą, choć nie znosiła, gdy zwracano się do niej z przydomkiem "pani"...
Co wy na to? ;)
Ill Clinton – Gun Powder Cologne (2026)
17 godzin temu
