Kolekcjonowała mejle od niego. Wszystkie serwetki z restauracji, na których rysował jej uśmieszki i serduszka. Strasznie trywialne sposoby na okazywanie zainteresowania? Może. Ale nie dla niej. Klara skupiała się na szczegółach - mówiła, że życie na nich właśnie się opiera. Nie była tkliwa, ale lubiła wiedzieć, że przynajmniej komuś nie jest obojętna.
Budził się zawsze przed nią. Parzył kawę, którą zostawiał na toaletce wraz z kilkoma myślami spisanymi na nieaktualnych biletach kolejowych. Nic takiego. A jednak robił coś specjalnie dla niej. To wcale nie było "nic takiego". Potem wychodził, zostawiając ją samą z zapachem nowego dnia... Pewnie dlatego robiła mu drobne niespodzianki. Nie z wdzięczności. Teraz mogła po prostu komuś je robić.
Budził się zawsze przed nią. Parzył kawę, którą zostawiał na toaletce wraz z kilkoma myślami spisanymi na nieaktualnych biletach kolejowych. Nic takiego. A jednak robił coś specjalnie dla niej. To wcale nie było "nic takiego". Potem wychodził, zostawiając ją samą z zapachem nowego dnia... Pewnie dlatego robiła mu drobne niespodzianki. Nie z wdzięczności. Teraz mogła po prostu komuś je robić.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz