czwartek, 29 października 2009

...

Tęsknię za Poznaniem za dnia. Za tramwajami, hałasem i tym specyficznym zapachem miasta. Za miejscami, w których rok temu jeszcze mieszkałam, które mijałam w drodze do szkoły lub gdy z niej wracałam. Zawsze miałam gdzie pójść, usiąść, poczytać książkę. Nigdy nie byłam sama. Było miasto. Życie wydawało się wtedy jakieś łatwiejsze, milsze, ludzie byli bliżsi. Dziś nie potrafię się już nie martwić, nie narzekać, nie smucić drobnostkami.
Zapominam o muzyce. Nie mam na nią czasu. To przykre. Zawodzę siebie każdego dnia, tylko czasem czuję prawdziwe zadowolenie. Nie wiem co robić, naprawdę nie wiem...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz