piątek, 5 marca 2010

SZALEŃSTWO

Nie napiszę nic konstruktywnego, bo zwyczajnie oszalałam. To znaczy oszalałam już dawno, ale dziś szaleństwo muzyczne osiągnęło zenitu. Mayer Hawthorne - i wszystko jasne. Kiedy jakieś pół roku temu usłyszałam jego płytkę, pomyślałam: fajna rzecz. Dopiero dziś zobaczyłam klip - to był ten klip, który już na zawsze pozostanie w pamięci, który będzie wam się śnił, zaś jego wspomnienie sprawi, że będziecie się ciągle uśmiechać. Jutro wrzucę całą płytę do ściągnięcia i napiszę coś bardziej konkretnego. Dziś szaleje...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz