Wydaje mi się, że od pewnego czasu stoję w miejscu. Poza rutynowymi czynnościami piśmienniczymi, jak przygotowywanie kolejnych recenzji do MHH, wywiadów i artykułów, pisaniu różnorakich prac na tzw. "zlecenie" nie robię nic - w sensie pisania sama dla siebie. To przykre. Postanowiłam, więc zmienić choć maleńką cząstkę tej nicości - stąd nowy blog. Zresztą moje zamiłowanie do świata dźwięków prędzej, czy później i tak by mnie tu zaprowadziło. Zatem... zacznijmy na nowo :)
Jestem Meg. Dużo gadam, mało robię, choć może nie - gadam też mało :) Taki to już wewnętrzny pustelnik ze mnie. Za 2 miesiące będę pełnoprawnym, utytułowanym magistrem dziennikarstwa, choć w dzisiejszym świecie to zdaje się zupełnie nic nie znaczyć, niestety... Nie wiem dlaczego, ale pomimo wszelkich obaw, że się nie uda i zostanę skazana na pracę w spożywczaku, głęboko wierzę, że się uda i... moje książki, a nie tylko gazeta, do które pisuję, rzeczywiście będą kiedyś stały na pułce w Empiku. To ważne, by wierzyć...
Lubię robić przeróżne rzeczy, na które teoretycznie nie mam czasu i których robić nie powinnam, np. jeść lody śmietankowe z moim chłopakiem (na to drugie chce i mam czas gwoli ścisłości). Albo oglądać po nocach filmy, które nigdy się nie nudzą. I pić piwo z butelki, no i parę innych takich niby mało ważnych rzeczy - lubię. Kiedyś wam jeszcze o tym opowiem...
Ill Clinton – Gun Powder Cologne (2026)
1 dzień temu

największa nadzieja polskiego dziennikarstwa powraca! napędzana dodatkowo przez superstyle!
OdpowiedzUsuńrządź!