środa, 17 czerwca 2009

Hope

Skończyłam studia. I jest to jeden z najbardziej przerażających faktów, jakie w ciągu ostatnich kilku lat zostały w moim życiu zakomunikowane. A jako, że należę do osób, którym ciężko jest wracać do odkładanych rzeczy, tym bardziej przytłacza mnie fakt, że nie zdążę obronić magisterki przed absolutorium, co jest równoznaczne z obroną we wrześniu, albo jeszcze później. Boję się, że zawalę...
Intensywnie szukam pracy. Póki co na nic sensownego się nie natknęła. Co gorsze - nie ma dnia, bym nie układała w głowie czarnych scenariuszy, bym nie bała się, jak to dla mojej głowy może się skończyć, a także dla ludzi, którzy są wokół. Chyba nie dojrzałam do dorosłości...
Mam jednak szczęśliwe serce i to właśnie stawia mnie do pionu. Jeszcze milsze jest to, że w końcu nie boję się o tym szczęściu marzyć, nie boję się planować i nie chcę się przed nim zamykać. Czuję, że mam obok siebie przyjaciela i chyba miłość życia zarazem, choć brzmi to jak tekst z niezbyt dobrego melodramatu (jakby melodramaty były dobre:)). Zwyczajnie czuję, że mam obok siebie prawdziwy skarb... :):):)
Wyleczyłam się z marazmu pisarskiego, oł je! I wybrałam już nawet konkursy literackie, w których muszę! wziąć udział. Mam w głowie kilka historii, a także nowe patenty do wykorzystania w "Opowieści o tym, co tu dzieje się naprawdę" - moim największym dziele :), które mam nadzieję skończę przed śmiercią :)
Są nowe książki i filmy (w piątek na dodatek Noc Kina, na co ciesze się jak dziecko). Wracam do klasyki, serce mi rośnie i gdyby nie ten lęk o przyszłość, gdyby nie dom i wszystko, co w nim się dzieje, gdyby nie odpowiedzialność za Matiego, byłabym naprawdę najszczęśliwszą dziewczyną na świecie...
Co do muzyki - Mos Def oczywiście :) no i jeszcze parę innych dźwiękowych bombek, ale o tym opowiem wam jutro :)

1 komentarz:

  1. Ten numer mos defa kozaaacki, grałem go wczoraj w show... ogólnie mam nadzieje ze cała płyta będzie taka jak ten numer stylistycznie i na tym poziomie....

    Działaj a nie marudź, tak myślę (tak hahha KTO to mówi hehehaheh)

    Są ludzie co robią sos na reklamach z bloga... niektórzy, podobno całkiem niezły...

    OdpowiedzUsuń